|

GRA W KULE. Przygotowali i opracowali J.W. I M.G. Zapewne każdy z nas, miał kiedyś okazję grać w kule. Jest to jedna z ulubionych gier Francuzów przebywających na urlopie czy na emeryturze. Uprawiana jako sport wyczynowy staje się grą sprawnościową, strategiczną, szkołą panowania nad sobą. Szkoła ta proponuje opanowanie techniki, aspektów taktycznych oraz informuje, w jaki sposób walczyć by pozostać panem swoich nerwów. Wiele osób uznaje w sporcie tylko pocenie się i wysiłek fizyczny, zapominając o aspekcie umysłowym, o panowaniu nad swoimi gestami i emocjami(…) Gra w kule jest sportem, który wymaga i dostarcza nie tylko ćwiczeń fizycznych, ale zwłaszcza sił moralnych, które rozwijają się w trakcie uważnej gry, uzależnionej od gestu. WPROWADZENIE. To gra stara jak świat, gra, która opowiada nam o (ziemi) podłożu. Ziemia, glina, żużel, żwir czy piasek, podłoże twarde czy miękkie, suche czy mokre, zmarznięte czy nagrzane lipcowym słońcem, trzeba odkryć jego tajemnice (gruntu). Wówczas staje się ono czymś innym -pokrytym piaskiem, mastyksem, czymś, co opowiada nam o kuli, którą będziemy na nim rozgrywać, o sposobie, w jaki będzie się ona toczyć, podskakiwać i zatrzymywać się. Starożytni pracowali nad tym podłożem, czyścili je, wyrównywali długo z troską dobrego rzemieślnika. Celem tych lekcji jest pokazanie, że gra w bule obejmuje trzy aspekty: technikę, strategię i psychikę, zawiera także podstawy do osiągnięcia dobrego poziomu gry. TECHNIKA GRY. Petanque (gra w kule) jest sportem drużynowym, ale dość szczególnym, bo bez udziału trenera, bez selekcjonera. To gracze tworzą drużyny, przyznają stanowiska, zachęcają się (lub zniechęcają) i trenują sami. Zobaczmy na czym polega triplet (3 graczy), ponieważ, historycznie, to właśnie triplet jest królewską formacją tej gry. DRUŻYNA. Kiedy tworzymy drużynę, pierwsza decyzja dotyczy wyznaczenia pozycji jaką ma zająć każdy gracz. Należy wybrać osobę puentującą (wyrzucającą małą kulkę), stojącą w środku i strzelca. Omówmy każdą z tych pozycji z osobna: LE TIREUR (Strzelec) Dla większości widzów, tylko kule „strzelone” są godne zainteresowania. Prawdą jest, że celne wybicia stanowią najbardziej spektakularną część partii. Rola strzelca jest zatem najbardziej ceniona, a co za tym idzie najbardziej wyeksponowana, jednak podziw dla strzelca może szybko ustąpić miejsca pogardzie po czterech czy pięciu chybionych kulach. Niemniej, dla publiczności a także dla graczy strzelcy stanowią rodzaj arystokracji petanque. Ten pogląd jest zresztą dosyć słuszny, bo nie można pobić strzelca zadowalając się samym puentowaniem. Z drugiej zaś strony, i puentujący powinni umieć dobrze strzelać, ponieważ ich strzały mogą mieć często zasadnicze znaczenie. Publiczność przychodzi przede wszystkim po to, żeby zobaczyć strzelców i wstrzymuje oddech w czasie ich przygotowań do rzutu. Zważywszy na to, że rolą strzelca jest często "tylko" wybicie kuli przeciwnika, pozycja ta wymaga solidnych nerwów i dużego opanowania LE POINTEUR (Puentujący) To ktoś skromny, dyskretny, ten, który buduje i przygotowuje. Widzowie mylą go czasami ze strzelcem i interesują się nim dopiero w momencie, gdy uderza w kule przeciwnika. Jednakże jego rola jest bardzo ważna, zobaczymy to zresztą później; pierwsza, a nawet dwie pierwsze rozgrywane kule decydują o typie gry. Jeśli naprowadzający jest inteligentny, wykorzysta swoją względną anonimowość. Poddany w mniejszym stopniu osądowi widzów, podlega mniejszej presji i podczas podejmowania delikatnych decyzji może okazać się bardziej przewidujący niż jego partnerzy. Z drugiej strony przypada mu często rola trenera, zwłaszcza, kiedy jako doświadczony gracz „prowadzi drużynę” składającą się z młodych strzelców. Będzie umiał wówczas zająć się częścią taktyczną, pokierować emocjami swoich partnerów, a nawet pewnymi konfliktami z przeciwnikami.Ta rola staje się zatem zasadnicza w trudnych rozgrywkach. LE MILIEU (Środek) Jest to pozycja najsilniejsza. Wezwany do strzelania, kiedy strzelec nie ma już kul, musi puentować (naprowadzać) kule, kiedy puentujący wyczerpał swoje. To często on właśnie kończy rozgrywkę i bierze za nią odpowiedzialność. Jest to zatem najbardziej ekscytujące miejsce dla urodzonych zwycięzców. Trzeba przyznać, że w wielu drużynach powierza się to miejsce temu, który gorzej puentuje lub strzela kulami. Zacznijmy od początku, od odrzucenia pewnych stereotypów, a przede wszystkim takiego: „Odcinając uszy osłu nie zrobimy z niego konia wyścigowego”. To pewne. Nie wszyscy pasjonaci kul, nawet bardzo dużo trenujący, zostaną mistrzami. Wydeje się jednak, że wpajając sobie pewne pojęcia, mogą czynić znaczne postępy.
|